Zachować suknię ślubną?

Ślub to jedyny dzień w życiu. Fakt. Ale tych jedynych dni w życiu jest dużo: pierwsza randka z przyszłym mężem, narodziny dziecka, 30. rocznica ślubu, dzień, w którym twoje dziecko przyprowadza do domu swojego ukochanego i dzień, kiedy oświadcza ci, że jest w ciąży. Można wymieniać bez końca.

Czy zachować suknię ślubną na pamiątkę?

Czy zostawić suknię ślubną na pamiątkę?Chciałoby się zostawić jakąś pamiątkę po każdym z powyższych dni, ale metraż naszych mieszkań jest ograniczony 🙂

Zamiast zachować suknię ślubną na pamiątkę, lepiej sobie zostawić welon lub podwiązkę. I, co najważniejsze, zostają jeszcze zdjęcia, które lepiej oddają klimat ślubu i wesela niż starzejąca się suknia. I pewnie szybciej do nich zajrzymy 🙂

Jeżeli za 10-20 lat nadal byśmy mieli ochotę na wspominki, suknia woniałaby stęchlizną, byłaby zżółknięta i niemodna. Niekoniecznie możemy wówczas ujrzeć to, co zapamiętałyśmy.

A wydatek poniesiony na suknię? Średnia płaca wynosi około 4tys.zł brutto. Czyli de facto, żeby kupić nową suknię musimy pracować na nią CAŁY MIESIĄC (zakładając, że nie mamy żadnych kosztów)! W salonie bowiem suknia wraz z welonem, halką i ewentualnie jeszcze bolerkiem czy szalem to często koszt min. 4 tys.zł. A ponad 80% z nas zarabia przecież mniej niż średnia krajowa, więc muszą na tę suknię pracować jeszcze dłużej.

A potem to wszystko ma iść na strych?? Cała nasza (ponad)miesięczna praca? Nasza albo rodziców/narzeczonego. Ktokolwiek by nie płacił, żal tej ciężkiej pracy, która poszła na suknię.

Może lepiej dostać za nią z powrotem cokolwiek? A im szybciej się sprzeda, tym więcej uzyskasz. Myślę, że znalazłoby się co najmniej kilka zastosowań tych odzyskanych złotówek 🙂

Czy zachować suknię ślubną dla córki?

Czy zostawić swoją suknię ślubną dla córki?Czy wy byście naprawdę chciały pójść do ślubu w sukniach waszych mam? To dlaczego tego nie zrobiłyście? Wierzcie mi, wasze córki też nie będą chciały. Niezależnie od tego, jak bardzo będziecie je kochać, a one was.

Zresztą, bądźmy szczerzy, podejrzewam, że nawet gdybyście same po raz drugi brały ślub, wybrałybyście po kilku latach inną suknię.

Moda się zmienia. Wasza suknia w waszej pamięci zawsze zostanie tą jedyną, wyjątkową. Ale czasem lepiej, żeby została tylko w pamięci. Spytajcie starszych koleżanek, jaka była ich reakcja, kiedy po kilku latach otworzyły pokrowiec na suknię. „Czy to na pewno ta sama??” Nadal piękna, ale przecież we wspomnieniach wyglądała o niebo lepiej…