Przymierzanie sukni ślubnej 

9 zasad, jak przygotować się na mierzenie sukni ślubnej, aby zakończyło się ono sukcesem.

przymierzanie_sukni_slubnej1. Potrzeby podstawowe

Wyśpij się, zjedz coś przed spotkaniem i skorzystaj zawczasu z toalety. Inaczej ciężko będzie ci się skupić na mierzeniu sukien i będziesz jedynie wyczekiwać końca spotkania.

2. Odpowiedni doradca

Warto zastanowić się 2 razy, zanim poprosisz kogoś o towarzyszenie Ci w tym dniu. Jak bardzo lubiłabyś swoją świadkową, jak bardzo kochałabyś swoich rodziców lub narzeczonego, pamiętaj, że ta suknia ma być DLA CIEBIE. Jeśli więc czujesz, że ktoś z nich próbowałby nakłaniać Cię do własnej koncepcji, daruj sobie towarzystwo tej osoby. Ważne żebyś to Ty czuła się w niej dobrze, nie przyjaciółka czy narzeczony.

3. Dobry nastrój

Żeby przymiarka sukni ślubnej miała sens, warto umówić ją wówczas, gdy dobrze się czujesz ze sobą i swoim ciałem. Jeśli wiesz, że np. podczas menstruacji najchętniej zaszyłabyś się w domu z kubkiem gorącej czekolady, nie planuj wizyt w tym czasie.

Tak samo daruj sobie przymiarki sukni ślubnej, jeśli jesteś chora, tuż po chorobie, albo „coś Cię bierze”. Nie jest to dobry moment na podejmowanie ważnych decyzji. W okresach choroby organizmowi z reguły potrzeba też więcej ciepła, nie rozbierania się do bielizny.

Także kłótnia z narzeczonym lub przełożonym na pewno nie wpłynie dobrze na efektywność spotkania. Jeśli niedawno straciłaś kogoś ważnego albo głowę zaprzątają Ci myśli o problemach kogoś bliskiego, postaraj się przed spotkaniem odprężyć lub przełóż je na inny termin.

4. Nie śpiesz się

Zarezerwuj zapas czasu na spotkanie. W wielu salonach, nawet będąc umówioną na konkretną godzinę, na miejscu trzeba chwilę poczekać. W niektórych miejscach ta „chwila” niestety mocno się wydłuża. Warto uprzednio zaplanować także dojazd i uwzględnić ewentualne korki.

5. Pokaż nieco ciałka

Przymiarki sukien ślubnych wiążą się, co oczywiste, z koniecznością rozebrania się do bielizny. Warto zatem założyć taką, w której czujecie się komfortowo. Jeśli na co dzień nosisz stringi, zastanów się też, czy nie będziesz się wstydzić w nich stać przy obcej kobiecie. Jeśli nie, spokojnie je załóż, obsługa w salonach jest przyzwyczajona do widoku nagiego ciała kobiet. Jeśli jednak byś się wstydziła, załóż figi. Pamiętaj też o schludnych skarpetkach, bo będziesz przecież zdejmować i buty 🙂

6. Pogoogluj

Zanim przyjdziesz na przymiarkę, przeglądnij trochę sukien w Internecie. Zastanów się, które Ci się podobają, które nie, i CZEMU. Wyobraź sobie, jak TY czułabyś się w danej sukni. Im więcej będziesz w stanie zwerbalizować, tym łatwiej będzie Ci przekazać to obsłudze w salonie i tym trafniejsze suknie Ci przyniesie.

przymierzanie-sukni-slubnej7. Pół roku przed

Poszukiwania sukni ślubnej warto rozpocząć około 6-9 miesięcy przed ślubem. Jest to na tyle krótki czas, że mała jest szansa, iż zmieni ci się gust albo wydarzy coś nieprzewidzianego. Z drugiej strony, jest to na tyle długi okres, że zdążysz przymierzyć suknie w kilku salonach oraz poszukać ich alternatyw na rynku wtórnym. Pamiętaj, że w sezonie niektóre salony mają bardzo duże obłożenie i na same przymiarki można czekać nawet kilka tygodni. W niektórych z nich przychodząc nawet na pół roku przed ślubem słyszy się, że już nie zdążą nic uszyć.

8. Najpierw nowe, potem używane

W pierwszej kolejności warto wybrać się do salonów. Czemu? Gdyż tam jest największy wybór modeli i wszystkie można uszyć w każdym rozmiarze. Jeśli marzy Ci się koronkowa syrenka z długim trenem, możliwe, że w komisie znajdą się tylko 1-3 modele w Twoim rozmiarze. W salonie, w krótkim czasie można rozeznać się, w czym jest Ci dobrze a w czym nie. Pamiętaj, aby na tym wstępnym etapie być otwartą na inne koncepcje. Potraktuj pierwszą przymiarkę jako zabawę. Załóż skromną suknię, a następnie zdobną. Przymierz najpierw suknię zabudowaną, a zaraz po niej – odkrytą. Niejednokrotnie zdarza się, że Panna Młoda kupuje suknię, której nawet nie chciała przymierzyć 🙂

Dopiero mając tę wiedzę warto ruszyć na rynek wtórny. Wiesz już wówczas, czego szukasz i wiesz, jakie masz alternatywy. Rynek używanych sukien ślubnych wymaga często pewnych kompromisów. Nie wszystko bowiem można przerobić w sukni. Wiedząc ile kosztuje twoja „wymarzoną” suknia, łatwiej będzie Ci ocenić, ile dla Ciebie oznacza konieczność zrezygnowania z jakiegoś elementu tej sukni. Czy np. wolisz dopłacić 3tys.zł i mieć dekolt „w łódeczkę”, o którym marzysz, czy zaoszczędzisz te kilka tysięcy i będziesz mieć dekolt typu „V”.

9. Wyluzuj 🙂

Artykuł nazwany „płaszcz ślubny” będzie kosztował 3 razy drożej, niż artykuł nazwany „płaszcz”, choćby były identyczne w wyglądzie i jakości wykonania. Ślub to rewelacyjna okazja do ZAROBIENIA NA EMOCJACH skołowanych panien młodych, które z jednej strony chcą spełnić swoje marzenie o idealnej miłości, a z drugiej – czują ogromną presję ze strony konsumpcyjnego otoczenia. Niektóre panny młode wchodzą do pierwszego salonu i kupują trzecią założoną na siebie suknię. Inne potrafią obejść wszystkie salony w regionie i dopiero w ostatnim znajdują swój ideał. A jedne i drugie na ślubie wyglądają super. Pamiętaj, że sama suknia to tylko cześć sukcesu. Będzie jeszcze makijaż, fryzura, przystojny Pan Młody obok. A dla gości i tak najbardziej liczy się muzyka i jedzenie. I żeby Młodzi byli po prostu radośni 🙂