Prowizja komisu sukien ślubnych

Prowizja komisu sukien ślubnych

Jeśli masz ochotę i czas oraz zainwestujesz trochę w reklamę, możesz spróbować sprzedać swoją suknię ślubną samodzielnie. Przeglądając dowolny portal aukcyjny można łatwo dopostrzec, że ilość ofert sukien jest ogromna i niełatwo jest znaleźć osobę, która zakocha się akurat w Twojej kreacji. Jeśli chcesz zwiększyć swoje szanse, możesz skorzystać z komisu, ale Twój zarobek będzie pomniejszony o prowizję. Tak się przynajmniej wydaje na pierwszy rzut oka.

Komisy pobierają prowizję od sprzedaży oraz z reguły także jednorazową opłatę za wstawienie sukni w komis. W relacji do ceny sprzedaży sukni jest to duża kwota. Jednak cena używanej sukni jest też inna niż cena mieszkania lub choćby samochodu, dlatego i procenty są odmienne. A pewne koszty są stałe, niezależnie od wartości sprzedaży. Oprócz tego warto dokładnie przejrzeć umowę w poszukiwaniu np. kar umownych za nie odebranie sukni w terminie. W większości komisów tego typu kary są symboliczne, ale zdarzają się wyjątki, gdzie taką karą może być na przykład utrata sukni na rzecz komisu.

A co zawiera prowizja komisu sukien ślubnych? Każdą zgłoszoną suknię trzeba rzetelnie wycenić. Nie wszystkie jednak trafiają do komisu. Te, które trafią – obejrzeć dokładnie na żywo. Z pośród tych obejrzanych tylko połowa nadaje się do sprzedaży. Czasami komisy wykonują także zdjęcia sukien we własnym zakresie, jeśli brak jest zdjęcia katalogowego. Każdą z sukien w komisie trzeba opisać w dokumentacji oraz zamieścić ofertę na stronie komisu oraz na portalach aukcyjnych, które należy także odświeżać. Na każdą kupioną suknię przypada przynajmniej kilka przymiarek, a duża część przymiarek nie kończy się zakupem. Do tego rozmowy telefoniczne i korespondencja mailowa związana ze wstawianiem sukni, ich sprzedażą oraz poprawkami krawieckimi. Dochodzi jeszcze administrowanie stroną www i portalami społecznościowymi, kwestie związane z marketingiem i promocją firmy, sprzątanie oraz renowacja lokalu i wyposażenia. Doliczyć trzeba też różnego rodzaju koszty: podatki, czynsz za najem lokalu, ogrzewanie, prąd, woda, napoje dla klientów, środki czystości, pokrowce na suknie, wieszaki itd. Nie mówiąc o inwestycji początkowej.

Wstawienie sukni do komisu zwiększa szanse na sprzedaż Twojej sukni, lecz żeby została sprzedana, komis musi wykonać sporo pracy i ponieść określone koszty. Nie da się wykonywać wysoko-jakościowej pracy i jednocześnie pobierać niską opłatę. Dobry produkt zawsze oznacza wyższą cenę.

Odrębną kwestią jest złudzenie mniejszego zysku. Koleżance udało się sprzedać suknię prywatnie na portalu aukcyjnym? Brzmi super. Ale zapytaj ile poświęciła na to czasu i za ile dokładnie udało się sprzedać suknię. Takimi szczegółami rzadko która koleżanka dzieli się na wstępie, bo okazuje się, że jej zysk był znacznie niższy, niż pierwotnie zakładała.